|
Na świecie kroi się niemiłosierne zło, które należy pokonać jak najszybciej. Powołana zostaje do tego taka oto mała drużynka, składająca się z różnorakich odmieńców (jakiś tam wojownik, dwupostaciowa, mag elf, itd), do których dołącza mroczny mag palladyn aka Raywen, Władca, znudzony panowaniem, który postanawia się trochę rozerwać. Chłopaczek (na oko około 17 lat) rozerwie się wręcz niemiłosiernie i przez całą książkę będzie zaskakiwać swoją drużynę swoją osobistością.
Nudy prawda?
Otóż nie!
Księgarnia. Lisek wybiera książki. Wybiera je jak zawsze w sposób najgłupszy: najgrubsza książka za najniższą cenę. Właśnie taki wybór zawsze się sprawdzał i książka okazywała się być świetna. Tak samo było tym razem.
Zacznę od tego, że książka jest na prawdę niezła. Jest przesycona humorem, żartami sytuacyjnymi i czyta się ją bardzo lekko i szybko, a grube z niej tomisko (530 stron).
Autorka wybrała niestety standardową opowieść na ratowanie świata i to wielki minus, gdyż zero w tym innowacyjności. Prawda jest jednak trochę gorsza, gdyż praktycznie książka kompletnie nie skupia się na przygodzie, a na relacjach między towarzyszami i (głównie) ich domysłach i przemyśleniach. Sprawia to wrażenie, jakby nie podróż była tu najważniejsza, a domysły wędrowców. I w sumie nie wiadomo gdzie idą i po co. Wątpię, by było to zamierzone.
Ale książka zaskakuje i to nie tak jak amerykańskie seriale, że domyślam się na 200 stron przed co będzie dalej. Karina wybrała sobie standardowe motywy ale okrosiła je nowymi ciekawostkami i zasadami, które bardzo mi się spodobały. Książka jest nieprzewidywalna i ciekawa. Wciąga i to bardzo, do ostatniej strony praktycznie coś się dzieje i coś nowego wyjaśnia. Smaczku dodaje również fakt, że Raywen, prawdę mówiąc główny bohater, sam nie zdradza się nawet czytelnikowi i dopiero za dużą połową książki zaczynamy poznawać go coraz bardziej.
Niech was tytuł Prawa i Powinności nie zmyli. W książce jest ich wiele, a tytuł idealnie oddaje całą książkę. Polecam wszystkim, którzy mają chęć na coś taniego, lekkiego i dobrego, bo myślę, że nie będziecie żałowali wyboru.
Dodał: Lisek
Ocena: 9/10
Wydawnictwo: Fabryka Słów, Lublin 2009
Kategoria: Fantastyka, Magia-Alterna-Fantastyka
ISBN:978-83-7574-065-3
Recenzja książki w serwisie Książki.Polter.pl (ich ocena: 6,5)
← Równo-umagicznienie Hyperion →
Po recenzji z chęcią sięgnę po tą książkę:)
No tak - a ja książkę nabyłam, skuszona właśnie obietnicami humoru i zabawy konwencją, no i teraz żałuję.
W moim odczuciu "Prawa i powinności" są mocno nieudolne - niby ma być humor, ale to jest humor na poziomie podstawówki. Grubymi nićmi szyty i przewidywalny romans, idealnie wpisujący się w schemat "kto się czubi, ten się lubi" przywodził mi na myśl powieści Musierowicz. ;/
Z kolei większość bohaterów tragicznie zaniedbana. Wszystko koncentruje się na tej rudej cycatej i na emo-chłopcu, a co do reszty, to ledwo pamiętałam, który należy do jakiej rasy, bo totalnie nijak to się nie odbijało w zachowaniach postaci. Tu i ówdzie były wzmianki o czyichś obyczajach czy przeobrażeniach, ale jak na lekarstwo tego. Praktycznie to były takie gadające głowy.
Sama fabuła z kolei prosta jak konstrukcja cepa i, moim zdaniem, autorka nijak nie dała rady przełamać schematów - wpisała się w konwencję w 100%.
Dla mnie to była kasa wyrzucona w błoto. ;/




"Prawo i... Powinność."
oj, już się bałem ;)